Misja 2044

11 Listopada. Cieszymy się że jesteśmy sami, niezależnym państwem. (Przecież przede wszystkim jesteśmy Ziemianami). Jesteśmy skrawkiem na planecie Ziemia, co ma inne poglądy na kluczowe kwestie egzystencji, niż inne skrawki planety… Misja 2044 Polska.

Powinniśmy cieszyć się z łączenia Ziemian i być bardziej otwarci, tolerancyjni na świat. Ponieważ to słuszna droga. A nie cieszyć się z dzielenia i różnych odmian życia jedynie słusznych… Uderzy w nas meteoryt to już prawie pewne, że jak nie sami się wykończymy to jakaś natura nasz wykończy. „Tak jak Dinozaury które żyły KIEDYŚ w innej galaktyce.” Chyba pochodzimy z gwiazd ^ ^, i powinniśmy tam wrócić ;). Dlatego patrzmy na przynajmniej cały wszechświat.

Dzieciom robi się z głowy papkę a później się dziwimy, „nauczamy młodych w tym samym momencie o grawitacji i zmartwychwstaniu”… dokładając przekaz z telewizora w darmowej wersji …

Misja 2044.

Polecam Książkę Solaris.

„Solaris to najsłynniejsza powieść Lema, należąca do kanonu literatury XX wieku, przetłumaczona na 40 języków i wydana w łącznym nakładzie kilkunastu milionów egzemplarzy. Pomimo dwóch nakręconych z rozmachem filmowych adaptacji pozostaje książką nieustannie odkrywaną na nowo przez kolejne pokolenia czytelników. Przejmująca historia kontaktu z obcą inteligencją stanowi tło dla rozważań o ograniczeniach naszego umysłu i specyfice ludzkiego poznania. Dla jednych historia miłosna, dla innych traktat filozoficzny – arcydzieło Lema wymyka się wszelkim ostatecznym interpretacjom. „

Facebook.

Bitcoin.

Mama.

Denerwuje mnie jak ludzie mówią że mama to zawsze świętość … czasami mama to też przekleństwo. Rozumiem że w większości przypadków jest spoko, i zawsze znajdzie się jakaś gorsza. Uogólnienia w każdą stronę zaczynają mnie bardzo denerwować na starość.

„Nasza mama jest poetką,
 nasza mama pisze wiersze.
I dlatego z naszą mamą,
 życie w domu jest piękniejsze. „

Gdy mama podlewa kwiaty,
 z konewki deszczykiem wody.
 Mówi: „Pod tym wodospadem
 zakwitną w domu ogrody…”

„Mamo, chciałbym Ci przynieść latający dywan,
i kaczkę, która znosi szczerozłote jajka.
Żebyś żyła beztrosko-wesoła, szczęśliwa,
Lecz takie dziwy można znaleźć tylko w bajkach.

Lecz dzisiaj za twe troski, trudy, poświęcenia,
Za twą miłość matczyną nigdy nie zachwianą.
Mogę tylko twą szyję otoczyć ramieniem.
I szepnąć Ci do ucha: Dziękuję Ci, Mamo.”

„Dzień Matki” – Świerczyńska Anna.
Dzisiaj, jak co dzień rano,
zerwałaś się do pracy.
Wstajesz tak wcześnie rano,
o świcie niby ptacy.

Poczekaj takaś zajęta.
Ddłóż na chwilę robotę,
bo to dziś wielkie święto.

Porzuć na chwilę troski,
uśmiechnij się inaczej.
Patrz, jakie ręce masz szorstkie,
od tej codziennej pracy.

My rozumiemy to dla nas,
tak się męczysz, tak się trudzisz.
Bo pracy trzeba nie lada,
nim z dzieci wyrosną ludzie.

Mamy są różne, bo różny jest świat.